TANIEC DUCHA

51

„Taniec ducha” jest ruchem o charakterze in- nowacyjno-poszukiwawczym. Tradycyjne wie­rzenia uzyskują w nim nowy punkt odniesienia wzbogacają się o nowe wartości przez połą­czenie z zasadami wiary monoteistycznej. Otwiera to drogę do uniwersalizacji zasad wia­ry tradycyjnej, ale zarazem do dalszych jej przekształceń, ułatwiających przystosowanie się Indian do zmienionej sytuacji społecznej. Mimo iż rUch ten utracił rozmach i osłabł, odegrał ważną rolę w ugruntowywaniu poczucia wspól­noty Indian. Inną formą dialogu z zasadami chrześcijań­stwa był ruch Shakersów. Powstał on również w końcu XIX wieku wśród plemienia Skoko- misz, a twórcą jego był John Slocum. Nazwa ruchu (od ang. shake — potrząsnąć) pochodzi stąd, że podczas tańca, w trakcie transu nastę­puje strząsanie choroby i przywracanie chore­go do zdrowia. W grę wchodzi tutaj nie tylko zdrowie fizyczne, lecz i psychiczne, moralne, a więc zbiorowe uzdrowienie wszystkich Indian.

NAJBARDZIEJ AKTYWNE PLEMIONA

aborygeni3

Najbardziej aktyw­ne były plemiona Paiute, Arapaho, Caddo, Che- yenne, Pawnee i Shoshoni.Shoshoni w wyniku starań wielu misjonarzy stali się nominalnymi wyznawcami chrześcijań­stwa. Jednakże stare, tradycyjne wierzenia, mniej lub bardziej zmodyfikowane, przetrwały w świadomości plemienia Shoshoni. Chrześci­jaństwo nie zastąpiło starej wiary, a jedynie uzupełniło ją o nowe elementy, co było wyrazem zmian w bytowaniu plemienia uwarunko­wanych przez zachodni styl życia. Ten układ nie zmienił się w istocie do dzisiaj. Twórcą, nowego ruchu „Taniec ducha” był John Trokero, uzdrowiciel, uczęszczający w dzie­ciństwie do szkoły misyjnej. Twierdził on, że Stwórca przekazał białym słowa objawienia, ale Indianie poznają je za pośrednictwem duchów, które komunikują się z nimi w trakcie tańca rytualnego (stąd nazwa ruchu). Shoshoni sądzą, że ich interpretacja chrześcijaństwa jest lepsza od tej, jaką upowszechniają misjonarze.

KULT DUŻEGO BĘBNA

images (6)

Kult jednego dużego bębna jest równo­znaczny z negacją i poniechaniem dawnych małych bębnów klanowych. Nowy obiekt kultu jest więc symbolem jedności Indian. Bęben ja­ko centralny obiekt i symbol nowego kultu po­równywany jest do symboliki krzyża chrześci­jańskiego; jest on siedliskiem potężnych du­chów, przede wszystkim jednak ducha nadrzę­dnego, co także jest elementem nowym w reli­gii indiańskiej.Innym ruchem religijnym był „Taniec du­chów”, zainicjowany w tym samym okresie przez mesjasza Wovoka z plemienia Piutów. „Taniec duchów”, podobnie jak „Taniec bęb­na”, był formą ekspresji nowej solidarności In­dian, umacnianej przez życie w rezerwatach świadomy opór przeciwko białym. Zarazem jednak ruch ten był początkiem dialogu Indian z wnoszonymi przez misje zasadami chrześci­jaństwa. „Taniec duchów” objął 30—35 ple­mion, około 60 tysięcy osób.

RUCHY REFORMATORSKIE INDIAN

DSC_5248

Nowe religie Indian wyrażają nowe potrzeby społeczne, wykraczają poza ograniczenia klano­we i plemienne. Poczucie więzi etnicznej zastę­puje więzi plemienne, językowe i kulturowe. Dobrowolny akces do nowej grupy religijnej zastępuje konformizm wierzeń tradycyjnych. W nowych religiach dochodzi do głosu zapo­trzebowanie na nowych przywódców, gdyz dawni wodzowie-wojownicy tracą znaczenie w całkowicie zmienionej sytuacji społecznej. Nowi przywódcy religijni obiecują swym zwo­lennikom rekompensatę za upokorzenia, jakie stały się udziałem Indian, oraz złagodzenie na­piąć i niepokojów przez udział w nowych ry­tuałach taumaturgicznych. Jest to równoznacz­ne z akceptacją i rozwijaniem tradycyjnych za­biegów szamańskich i magicznych. Nowe ruchy indiańskie o szerokim zasięgu pojawiły się w końcu XIX wieku. Należy do nich między innymi ruch Powpow („Taniec bębna”), zapoczątkowany przez dziewczynę z plemienia Siuksów. Kult ten jest wyrazem wzrastającego poczucia tożsamości etnicznej In­dian.

SPOŚRÓD WIELU FORM

images (4)

Spośród wielu form nowych ruchów tauma­turgicznych szerzej omówimy trzy: reformator­skie ruchy indiańskie, ruchy antyczarownikowe w Afryce i wybrane elementy kultów opętania. Dominacja białych w Ameryce Północnej spo­wodowała wyparcie całych grup autochtonicz­nych Indian do rezerwatów. Wydziedziczenie Indian z ziemi oraz zburzenie tradycyjnych struktur społecznych wywołało głęboki kryzys tej grupy ludności, wyrażający się nie tylko w deprywacji ekonomiczno-społecznej, ale rów­nież w stanach wzmożonych napięć psychicz­nych i moralnych. Sytuację pogarszało to, że gwałtowny opór przeciwko naciskowi i wpły­wom kultury białych uniemożliwiał zrazu stwo­rzenie nowych systemów kulturowych, tym bardziej że społeczeństwo Indian opierało się na różnych wzorach tradycji plemiennej. Dopiero kształtujące się z wolna poczucie wspólnej przy­należności etnicznej Indian doprowadziło do powstania nowej orientacji religijnej: przetwo­rzone wzorce tradycyjnych kultur stworzyły podstawę nowej syntezy, w skład której weszły również elementy religii chrześcijańskiej.

OWŁADNIĘCIE PRZEZ DUCHA

PAPUA NEW GUINEA - 1996/01/01: New Guinea Highlands, Near Tari, Huli Dancers With Ceremonial Wigs, Bird Of Paradise Feathers. (Photo by Wolfgang Kaehler/LightRocket via Getty Images)

W górach Nuba (Sudan) zdarzały się wypadki owładnięcia przez ducha motocy­kla. W Tanzanii rytualne pieśni śpiewane przez ludność Zaramo zawierają tematykę tradycyj­ną, ale także naśladują wydawanie przez Niem­ców rozkazów lub dźwięk samolotów. U po­czątków Stowarzyszenia Dwunastowców, zało­żonego w połowie lat czterdziestych w Zambii, legła wiara w obcego ducha opętańczego po­wodującego choroby i leczącego zarazem, zwa­nego Bindele, co w miejscowym języku ozna­czało Europejczyka.Bywa wszakże i tak, że elementy nowej, na­pływowej religii monoteistycznej połączone z tradycyjnymi technikami magicznymi tworzą podstawę ruchów taumaturgicznych często o  wymowie nowatorskiej. Nowe ruchy tauma- turgiczne są często próbą rozładowania konflik­tów nurtujących różne grupy ludności krajów pozaeuropejskich. Wspólną ich cechą jest dyna­mika kulturowa i religijna. Wyraża się ona między innymi w polemicznej opozycji wobec kultury napływowej, obcej, ale także w prze­kształcaniu tradycji rodzimej. Nowe, sykretycz- ne formy wierzeń i rytuałów, jakie wyrastają z tego „dialogu wartości”, tworzą często synte­zy lepiej dostosowane do nowej sytuacji.

RÓŻNORODNE RYTUAŁY

taniec-afrykański-zulu-4745504

W różnorodnych rytuałach i zabiegach ma­gicznych ludów pozaeuropejskich odnajdujemy więc wpływy kultury i technologii europejskiej. Atrybuty europejskie wprowadzone do trady­cyjnych rytuałów magicznych mają na celu wzmożenie ich skuteczności przez spotęgowanie mocy zaklęcia. Celem głównym tego zabiegu jest utrzymanie i podniesienie rangi wierzeń tradycyjnych. Nie jest on jednak równoznacz­ny z renowacją starych, często zdewaluowa- nych juz wartości. Świadomość wyzszości tech­nologii Zachodu nad wytwórczością rodzimą, wraz z akcentowaną przez Europejczyków wyż­szością kultury, rodziło naturalne tendencje obrony własnych wartości kulturowych, co w magii znajdowało odbicie między innymi w pomnażaniu mocy zaklęcia, aż do osiągnięcia siły równej tej, jaką posiadają Europejczycy.tak na przykład w Akrze (Ghana) wśród wielu nowych kultów owładnięcia przez duchy, jeden z opętanych mienił się reinkarnacją lo­komotywy.

ELEMENTY WIERZEŃ TRADYCYJNYCH

taniec-afrykański-460x280

Podobnie jak na Zachodzie, nowe ruchy i kul­ty taumaturgiczne w krajach pozaeuropejskich przyjmują wiele elementów wierzeń i kultury obcej, europejskiej. Zarazem widoczne jest tam silne ciążenie do własnej tradycji i kultury, w których wierzenia i praktyki religijne odgry­wają ogromną rolę. Jak pogodzić te sprzeczne tendencje?Najkrótszą odpowiedzią na to pytanie jest stwierdzenie, że w krajach pozaeuropejskich współczesne wierzenia i praktyki taumaturgicz­ne stanowią próbę dostosowania się do życia w warunkach kryzysu społecznego, będącego wynikiem osłabienia lub zburzenia historycznej integralności grup plemiennych. W tej sytuacji tradycyjne wierzenia i rytuały okazały się nie­skuteczne jako środek integrujący grupę, stąd sięganie po nowe środki, a są nimi elementy wierzeń i kultury Zachodu. Jest to jednak kul­tura obca, traktowana często nieprzyjaźnie, a nawet wfogo, zwłaszcza przez ludy krajów pokolonialnych. Ta obca kultura, a raczej tylko jej elementy, dowartościowują tradycję rodzi­mą. Jest to tendencja określana w literaturze specjalistycznej mianem natywizmu.

Z INNEJ STRONY

1394643515_04_gigalol_pl

Niebezpieczeństwo zagraża jednak z inne] strony. Wątki kontrkultury w różnych krajach Zachodu mają ogromną ilość cech zbieżnych, jeśli nie identycznych. Tak więc kontrkultura ujawnia się jako modny kierunek, występujący w wielu krajach w tej samej lub bardzo podob­nej postaci. Czy nie jest to nowa, zuniformizo- wana postać awangardy, tak ostro krytykowa­nej przez postmodernistów francuskich? Jednocześnie w krajach pokolonialnych pro­ces przejmowania wartości kulturowych Zacho­du nie skończył się bynajmniej wraz z okresem kolonialnym, lecz trwa nadal jako rezultat przyspieszonych przemian społeczno-ekono- micznych. Czy można więc oczekiwać, że pro­ces uniformizacji kultur ogarnie również kraje Trzeciego Świata? Jest to przypuszczenie zbyt śmiałe. Nic nie wskazuje na to, aby miało ono ziścić się w najbliższym czasie.

POCZUCIE ZAGROŻENIA

indianie-taniec2

Mo­żliwość utraty przez Zachód samoświadomości kulturowej wobec coraz szerszego przejmowa­nia elementów obcych kultur podnoszona jest także w zachodnich środkach masowego przekazu.Poczucie zagrożenia kultury Zachodu wydaje się paradoksalne w zestawieniu z faktem, że do niedawna była to kultura narzucana krajom kolonialnym jako jedyny wzór godny naślado­wania. Czy rzeczywiście istnieje takie niebez­pieczeństwo? Nie wydaje się, aby było ono realne. Tak samo .jak ludność krajów kolonial­nych przeciwstawiała się skutecznie naciskom obcej kultury, przyjmując nowe elementy wy­biórczo — a nigdy zamiast własnej kultury, tak też kontrkultura Zachodu przyjmuje niektóre elementy obcych kultur, dostosowując je do własnych potrzeb. Potwierdza to między inny­mi przedstawiona wyżej wizja jedności kosmo­su. Świadczą o tym także główne założenia no­wych ruchów i ugrupowań religijnych opartych na myśli Wschodu. Nie są one bynajmniej od­wzorowaniem myśli hinduskiej, lecz jej prze­tworzeniem na użytek ludzi ukształtowanych w innej kulturze. Nie jest też przypadkiem, że guru Maharadżi uchodzi w swej ojczyźnie za heretyka.